Eye tracking
by justynides on marca.08, 2010, under Ciekawostki, SEO

Czego oczy Internauty nie widzą, tego sercu reklamodawcy żal.
Ta luźna parafraza znanego przysłowia doskonale obrazuje sytuację, w której strona internetowa znajduje się poza pierwszą dziesiątką wyników wyszukiwania. Jak się bowiem okazuje większość użytkowników nie przegląda linków znajdujących się na kolejnych pozycjach.
Dzięki licznym badaniom okulograficznym, polegającym na śledzeniu ruchu gałek ocznych (z ang. eye tracking), udało się z dużą dokładnością określić na jakich częściach strony Internauci najczęściej i najdłużej skupiają wzrok. Z punktu widzenia pozycjonowania stroną, która najbardziej będzie nas interesowała pod tym względem będzie pierwsza podstrona wyników wyszukiwania dla konkretnych haseł.
Rozkład intensywności i czasu przyglądania się poszczególnym linkom dla przykładowego hasła, jakim jest „agencja reklamowa kraków” najprawdopodobniej ukształtuje się następująco (im cieplejszy kolor, tym lepsza widoczność danego elementu strony):

Eyetrackingowe badania użyteczności pozwoliły naukowcom wysnuć kilka ogólnych wniosków, które z powodzeniem można zastosować do wyżej zamieszczonego przykładu:
- Użytkownicy witryn internetowych przeglądają strony internetowe bardzo szybko, skupiając wzrok na poszczególnych ich częściach bardzo krótko.
Istotną sprawą staje się więc przyciągnięcie wzroku Internauty.
- Badani wykazywali dużą skuteczność w selektywnym wybieraniu przeglądanych informacji – ich wzrok skupiał się tylko na najistotniejszych elementach strony.
Ważnymi elementami w tym kontekście będą zatem tytuł i opis strony, zawierające informacje na temat jej zawartości (produkty, usługi, miasto lub miasta, w których działa firma).
- Internauci badali strony zgodnie z kształtem litery F – najwięcej informacji rzucających się w oczy znajduje się w pierwszych linijkach, począwszy od lewej krawędzi ekranu.
Z tego też względu kluczowe jest, by promowana strona znalazła się nie tylko wśród pierwszych 10 wyników wyszukiwania, ale również na czołowych pozycjach.
Badania tego typu przydają się również (a może przede wszystkim) przy projektowaniu samych stron internetowych. Pozwalają zweryfikować, na które elementy Internauci zwracają największą uwagę, a których praktycznie w ogóle nie zauważają i dostosować wygląd witryny tak, by była jak najbardziej funkcjonalna.
marzec 10th, 2010 on 08:45
Jak zwykle ciekawie i treściwie. Fajne teksty.